Tłumy odwiedzających na Festynie Parafialnym w Mierzynie

Festyn Parafialny w Mierzynie to jest już marka, która przyciąga nie tylko mieszkańców Mierzyna. Mnóstwo atrakcji dla starszych i młodszych plus dobra organizacja imprezy, w której aktywnie uczestniczy Stowarzyszenie na rzecz rozwoju Sołectwa Mierzyn, znane też pod skróconą nazwą „Nasz Mierzyn”. Impreza jest tak popularna, że przyciąga nie tylko parafian, ale i także świeckich mieszkańców Mierzyna.

Tradycyjnie uroczystości z okazji urodzin Matki Boskiej Bolesnej patronki Mierzyńskiego kościoła rozpoczęła Msza święta. Natomiast całość „Festynu Parafialnego”, czyli jego świecka część odbywa się na placu wokół kościoła.

– Byłam już tu w zeszłym roku i postanowiłam wrócić ponownie – mówi Iwona mieszkanka Dobrej-Mój synek uwielbia auta policyjne no i przy okazji możemy obejrzeć jeszcze spektakl przygotowany dla dzieci.

Maluchy i trochę starsze dzieci nie mogły narzekać na brak atrakcji, czekały na nich latawce, wata cukrowa, popcorn, gofry, dmuchańce, skakance, malowanie twarzy, balonowe stworki, piłkarzyki, rękodzieło wykonane przez naszych mieszkańców oraz wiele ciekawych niespodzianek. Szczególnym powodzeniem cieszył się spektakl „Marynarz i Skrzypce” dedykowany najmłodszym uczestnikom festynu, który przygotowała agencja artystyczna WilkArt. Powodzeniem cieszyła się też loteria fantowa, w której główną nagrodą był laptop i Iphone.

Od rana organizatorzy zaprosili na wspaniałe ciasta, karkówkę, grochówkę, bigos, soki ze świeżych warzyw i owoców, smalec, ogórki. Przez cały dzień trwały warsztaty i występy artystyczne między innymi: Koncert Chóru Credo „Tajemnice różańca w obrazie i dźwięku”, Koncert fortepianowy „Chopin i jego dziedzictwo” w wykonaniu Macieja Prusiewicz, Koncert Zespołów ALZO i SZOK. Na zakończenie imprezy wystąpił Teatru Słowa z Mierzyna ze Spektaklem słowno–muzycznym „WESELE WYSPIAŃSKIEGO W MIERZYNIE”, który zakończył się wspólną biesiadą. Bardzo licznie zgromadzeni mieszkańcy, jak i goście bawili się znakomicie, był czas na rozmowy, wspólne biesiadowanie i gruntowanie wspólnoty. Niebywała atmosfera, jaka panowała, na tym festynie sprawiła, że już w trakcie festynu deklarowano udział w następnym.

Artykuł pochodzi z gazety Tygodnik Policki

Leave a Response